To sufrażystki wprowadziły ja na salony!

rr1

Cały czas nie mogę wyjść z podziwu ile ich jest. Ile fasonów, z jakich pięknych materiałów, jakie wzory mogą na nich gościć, noszone właściwie cały rok jednak niezmiennie najchętniej wiosną oraz latem.

Spódniczki.

Mini, midi, maxi – z falbanami, asymetryczne, jedwabne, co zechcesz. Noszone do koszul, bluzek, T-shirtów, swetrów, katanek, szpilek, sztybletów, trampek – idealna część garderoby.

Jak zaczęłam szukać informacji na temat ‚młodszej siostry’ sukienki, a mianowicie spódniczki, to nie ukrywam, że byłam zdziwiona faktem, że do miasta trafiły dopiero na początku XiX wieku. Strasznie późno, prawda? To mniej zamożne damy odkryły w nich piękno i szyk. Dzięki temu, że można ją łączyć z różnymi częściami garderoby na górze, dawała ona więcej możliwości niż noszona od wieków suknia.

Lansowały je właśnie walczące o równouprawnienie sufrażystki – szalone, prawda? Nie ma to jak zwrócić na siebie uwagę – i dobrze! Chwała im za to. Za nimi poleciały kolejne kobiety i tak oto spódniczka, spódnica gości w szafie każdej z nas. Ja je wręcz kocham w każdej możliwej postaci, długości 🙂

rr19

rr13

Spódnica jednak nie od początku była taka krótka – wszystko to działo się stopniowo:

– najpier gołe kostki

– później poszły łydki

– kolana – podejrzewam, że na tamte czasy to musiało byc dopiero szaleństwo!

– ostatecznie dzięki Coco Chanel długość spódnicy wylądowała przed kolankiem – oł jeeeee !

 

SPÓDNICZKA MINI  stała sie symbolem wyzwolenia kobiet, to dzięki brytyjskiej projektance Mary Quant. To jej wynalazek 🙂 A co ciekawe najwiekszymi fanami spóniczek są właśnie mężczyźni – jakie to przewrotne, prawda?

Moja stylówka bezpieczna, ale w iście wiosennych kolorach – pastele na całego!

Plecak ozdobiłam kwiatową apaszką, a do trampek założyłam skarpetki.

Fajnie?

rr21

rr12

rr14

rr15

rr16

rr9

rr4

rr2

rr5

rr10

rr11

rr20

rr22

rr25

rr26

Comments

comments