Nalesy – Pankejki

Nalesy – Pankejki – Przepis na naleśniki

IMG_2462 []

Jako mega fanka naleśników, postanowiłam podać Wam mój przepis na nie – naleśniki prosta i szybka sprawa, a i często o nie pytacie. U nas naleśniki są zazwyczaj na śniadanie w weekend, ale zdarza mi się je przyszykować w tygodniu. Moja córcia uwielbia je jeść, zatem to większa przyjemność szykowania. Mąż też pęka po takim sytym śniadanku – a i siły więcej na cały dzień.

IMG_0046 []

Mój przepis jest magicznie prosty – z tym, że ja dodaje wszystkiego ‘na oko’.

** Mąka – wsypuje tyle, ile naleśników chciałabym zrobić – można spróbować od 0,5 kg mąki.
** 1 jajo – ja zawsze mam w lodówce jaja wiejskie,
** Cukier – każdy doda tyle, na ile słodkie chce by były – można w ogóle cukru nie dodawać – osłodzić naleśnika można przecież dżemem czy konfiturą,
** Woda gazowana (nie mleko!) – nadaje puszystości – wlewam ponownie ‘na oko’ i zaczynam miksować. Dolewam wody, by uzyskać odpowiednią konsystencje. Ogólnie wolę przygotować rzadsze ciasto, by lepiej rozlewało się na patelni.

* Ja smażę na oleju.
Uwielbiam bawić się w dodatki:
• dżemy, konfitury, Nutella,
• owoce – brzoskwinie, banany, truskawki, kiwi, pomarańcze – kto, co lubi.
• Cukier puder,
• Sos czekoladowy – mniaaaaaam !

IMG_3613 []

IMG_1842 []

IMG_4096 []

Mam nadzieje, że spróbujecie i będziecie się pysznie zajadać nalesami w swojej własnej aranżacji smakowej.
Smacznego!

Comments

comments

Comments (3)

  • Avatar

    BlogKatSzy

    Cześć Maju:) Zaciekawiłaś mnie tą wodą gazowaną zamiast mleka. Ja puszystość naleśników uzyskuje przez ubicie jajka na pianę (najpierw białko, potem dodaje żółtko). Ale przy najbliższej okazji wypróbuję Twój sposób:)
    Ps. Mam dwie sugestie dla Ciebie.
    1. Jeśli podajesz przepis powinnaś podać go w konkretnych proporcjach (np. 200g mąki, łyżeczka cukru..). W tej chwili każdy składnik podany jest na „oko”. A jak wiadomo każdy ma inne „oko”;):). Ale najważniejsze, obie wiemy jak zrobić naleśniki jednak postaw się na miejscu osoby która nigdy ich nie robiła, trafiła na Twój przepis, chciała by je zrobić i.. powstaje pytanie: „Ile danego składnika ma dać?”.
    2. Jakoś nie umiem przejść obojętnie obok takich sformułowań: „nalesy”, „pyszka”, „frytasy”.. Czasem mam wrażenie, że piszesz dla osób uczących się w gimnazjum lub liceum. A jeśli przejrzysz profile osób lubiących Twój profil na Instagramie to okaże się spora liczba to 25, 30+.
    Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe tego komentarza i potraktujesz go jako podpowiedź i radę na przyszłość. Życzę Ci powodzenia w blogowaniu:)) Pozdrawiam Kasia:)

    Reply

    • Avatar

      Maja

      Kasiu, dziękuję za komentarz 🙂
      1. Zgadza się, co do wody gazowanej – sama kiedyś byłam zaskoczona, ja z kolei wykorzystam Twój sposób przy najbliższej okazji.
      Mój przepis jest ‚na oko’, bo go tak robię – nie jestem w stanie wypracować proporcji, ponieważ za każdym razem robię inne porcje. Niżej we wpisach jest przepis na rogaliki i tam rzeczywiście jest dość szczegółowy przepis.
      Naleśniki to prosta sprawa i celem było zachęcenie do skorzystania z wody gazowanej jak i zabawy dodatkami. Proporcje nie mają aż tak wielkiego znaczenia – w mojej być może mylnej opinii.
      2. Dlaczego używam takiego słownictwa? Zawsze byłam fanką neologizmów, z chęcią układałam zabawne wiersze i uwielbiam bawić się językiem. Pracując w szkole, przedszkolu, mając dzieci człowiek staje się bardziej elastyczny i tolerancyjny na język – mi to bardzo ułatwia pracę i komunikacje . Nie jestem w stanie przejrzeć osób profili osób lubiących mój profil na instagramie, gdyż jest ich ponad 7 tysięcy – ale wnioskuję, że Tobie się to udało 🙂 Dobra robota!

      Zaczynam dopiero zabawę w blog, więc jeszcze sporo nauki przede mną, także wszystkie uwagi na pewno zanalizuję, ale z drugiej też strony, gdyby ktoś poczuł się urażony, bądź coś nie będzie mu odpowiadać, nie ma musu mnie czytania. Zdaję sobie sprawę, że rynek blogowy jest bogaty w różnorodność, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam ciepło 🙂 Dziś wyjątkowo piękny wiosenny dzień.

      Reply

  • Avatar

    BlogKatSzy

    Już zaplanowane, w piątek naleśniki z Twojego przepisu w wersji słodkiej i słonej-ostrej ;):) Będę się trochę upierać przy tych „neologizmach”-nie pasują mi do Ciebie Maju. Ale rozumiem, że każdy ma własny styl (nie tylko modowy ;):) ) więc nie neguję Twojego 🙂
    Kurcze rozgryzłaś mnie! Ostatnio trzy noce zarwałam by to wszystko sprawdzić i policzyć. Bo wiesz dla blogera statystyki to rzecz święta! A czasami cudze są bardziej interesujące niż swoje własne ;)):)) hahaha Szkoda by mi było tego czasu bo chyba ze 100 bransoletek i naszyjników bym wtedy zrobiła. A poważnie na tyle długo obserwuję Twój profil, ze kojarzę niektórych aktywnych instagramowiczów, do części z nich chętnie zaglądam, stąd moje wnioski. Zresztą z czasem sama zauważysz pewne zależności i będziesz je analizować. To naturalny proces przy prowadzeniu bloga. Niemniej jednak jestem ciekawa co tutaj stworzysz ciekawego.
    Miłego wieczoru dla Ciebie i rodzinki :))
    Ps. U mnie też cudowna pogoda dzisiaj była (to już chyba wiosna!) w końcu nie mogło być inaczej skoro mieszkamy po sąsiedzku 🙂

    Reply

Leave a comment