Kosmetyki z lodówki Fridge by yDe

21 listopada 2017

frid2

To moja kolejna przygoda z kosmetykami Fridge by Dye. Dotarły do mnie już ponad miesiąc temu. Co jest w nich wyjątkowego? Nie ma co ukrywać, że najbardziej zaskakujące może być miejsce przechowywania – lodówka!  I to nie bez przyczyny.

To jedyne kremy na świecie, które nie posiadają alkoholu ani żadnych substancji syntetycznych, a ich okres ważności do 2.5 miesiąca. Należy je wykorzystać od razu kiedy zagoszczą w Waszych domach. Produkty dostępne TUTAJ

frid11

Dlaczego je lubię?

‚Składniki  kosmetyków wnikają przez warstwę naskórka, do skóry właściwej. Zapewnia to prawidłowe odżywienie tkanek, wydalanie toksyn, stymuluje naturalne procesy odnowy komórkowej. fridge wzmacnia Twoją skórę od wewnątrz, a tym samym zatrzymuje czas.’ Uwielbiam w nich to kojące uczucie chłodu, szybko sie wchłaniają i pozastawiają po sobie piękny zapach, szczególnie serum do twarzy o zapachu róży. Po otwarciu już można poczuć tę piękną woń.

frid12

Serum można stosować zarówno na wieczór jak i na dzień. Po aplikacji porannej można spokojnie wykonać makijaż. Jak towarzyszyło mi osłabienie organizmu sięgałam po nie nawet za dnia, by nawilżyć zmęczoną skórę. Serum oprócz tego, że działa odmładzająco, to jeszcze pobudza mikrocyrkulację krwi i wzmacnia naczynia krwionośne, dzięki temu buzia wygląda na zdrowszą.  Produkt ma przyjemna żelową konsystencję i nakładam je również na szyję. Jest wydajny i rzeczywiście starcza na dwa miesiące. Dostępny TUTAJ

frid4

frid10

Skusiłam się jeszcze na krem pod oczy. Wielokrotnie Wam wspomniałam, że jestem typowym nocnym Markiem i późno kładę się spać, głównie z tego powodu, że mam mnóstwo spraw do ogarnięcia jak dzieci pójdą już spać. W trosce o swoje oczy postawiłam na krem pod oczy. To właściwie jedyny krem jaki stosowałam na te partie twarzy. Sprawdza się idealnie z samego rana – działa bardzo kojąco poprzez to, że jest dopiero co wyjęty z lodówki. Krem zdecydowanie regeneruje i uelastycznia.

frid5

Ostatni produkt to Strawberry Bloom o obłędnym zapachu – sama truskawa! Zapewne zdążyliście już zauważyć, że każdy z tych produktów jest w solidnych opakowaniach, a co więcej każdy krem jest ręcznie napełniany. Przy każdym produkcie jest piękna i delikatna ozdoba w postaci kryształku Svarowskiego. Na dodatek jest pod spodem ręcznie podpisany przez laboranta – wiemy, kto nam go napełniał.

Krem ma przyjemną konsystencję i szybko się wchłania, skóra nawet przez jakąś chwilę pozostaje schłodzona.

frid3

frid7

frid14

frid13

frid15

 

Bluzka – EMOI tutaj

Spódnica – HM

Comments

comments