New hair

1 sierpnia 2017

bel1

 

Nie ma co się oszukiwać, że latem sukienka to prawdopodobnie nasza ulubiona część garderoby (zaraz po szortach i niezastąpionym T-shirt’ie). Mamy swoje sprawdzone pewniaki, któee idealnie nam pasuja na upalne dni, na spacer z dziećmi, czy wyjście na plażę. Z weselami to zawsze jest okazja, by zakupić nową – zawsze można wytłumaczyć mężowi, że nie można iść w tej samej, bo zaraz ktoś się zorientuje, że obskakujemy uroczystości w jednej sukienkce (na pewno żaden mężczyzna, na pewno nasza koleżanka, hihi).

Jutro wybieram się z Polą do Gdyni, zawsze towarzyszy mi to uczucie przy pakowaniu, by o niczym nie zapomnieć, dlatego na krótki wyjazd wystarcza mi lista w głowie. jestem zwolenniczką spisywania na kartce, co powinnam zabrać – to zawszę robię w przypadku dłuższych wypadów. Szczególnie, kiedy na mojej głowie jest spakowanie całek bandy.

Jedna rzecz mnie zastanawia. Czy tez ktoś ma tak jak ja? ZAWSZE po powrocie, chociażby nie wiem jak będę zmęczona zabieram się za rozpakowanie. Wstawiam pranie, odkładam rzeczy na półki, biegam góra – dół, by wszystko z powrotem znalazło swoje miejsce. Wojtek twierdzi, ze to można na luzie zrobić następnego dnia i pewnie ma absolutną rację, ale ja lepiej śpię, jak wiem, że wszystko poukładałam. Wariactwo jakieś!

bel3

bel7

bel5

bel6

bel2

bel8

bel4

SUKIENKA – BELETTE tutaj

BUTY – CZASNABUTY.PL

TOREBKA – ZARA

BRANSOLETKA – BYDZIUBEKA

 

Comments

comments