Poranek w pół godziny :)

22 kwietnia 2017

bbi6

Witajcie,

Dzisiaj mam w końcu obiecany post urodowy – tym razem skupię się na moim poranku i przygotowaniach do wyjścia z domu do pracy.  Chciałabym dokładniej odnieść się do  włosów, o które bardzo często mnie pytacie. Nie jest tajemnicą, że je farbuję, w związku z tym potrzebują one wyjątkowej pielęgnacji. W gruncie rzeczy, to nie ma znaczenia, każda z nas chce mieć zadbane, zdrowo wyglądające włosy.

Zwykle suszę swoje włosy suszarką (gdy się spieszę np. o 7:08 rano), a na co dzień staram się dać im wyschnąć samodzielne, a suszarkę uruchamiam dopiero po pół godzinie od ich umycia. Prostownicę używam tylko do falowania, z natury moje włosy są ‚proste jak druty’ także proces prostowania mnie nie dotyczy.

Falowane włosy ostatnio noszę bardzo często i przygotowuję je naprędce w okolicach 7:20! Zwykle mam do pracy na 8, a jestem okrutnym śpiochem i przestawiam drzemkę już od 6:30 (powiedzcie, że Wy też tak macie).

W codziennej pielęgnacji pomagają mi od jakiegoś czasu kosmetyki z nowej serii Biovax tutaj. Znacie je? Jak pokazałam je na InstaStory to już miałam pozytywne wiadomości od Was na ich temat.

bbi4

 

bbi5

 

bbi7

Myję włosy co dwa dni, a czasami codziennie, dzięki nowym kosmetykom pachną przecudnie – mango i opuncja! Cenne jest to, że sam zapach dość długo utrzymuje się na włosach! Raz nawet jedna uczennica stojąc obok mnie przy tablicy, powiedziała: Jak ładnie pachną Pani włosy! Klasa oczywiście wybuchła śmiechem, ja zresztą też!

Kolejna dobra wiadomość, to taka, że 90% zawartości składników są pochodzenia naturalnego. Szampon to podstawa każdorazowej pielęgnacji włosów, ale są jeszcze odżywki, balsamy i maski. Nie wszystko uda mi się zastosować za każdym razem, znaczenie ma u mnie pora mycia głowy. Na wieczór jest czas na pozostawienie odżywki i spłukanie jej, natomiast z rana walczę o każdą minutę, także zostaje użycie jedynie szamponu.

bbi9

Przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu ‚bawię się’ w maseczki na twarz, postanowiłam też raz w tygodniu nakładać maskę na włosy. Dzięki temu włosy są wygładzone, miękkie i nawilżone, a przede wszystkim zregenerowane. Zauważyłam, że zdecydowanie mniej się elektryzują i są jakby lżejsze. Z maską jednak jest tak, że trzeba ja zatrzymać na głowie na 15 min, a nawet dłużej i dodatkowo zawinąć włosy w ręcznik, by utrzymać stałą temperaturę. Po tym czasie maseczkę należy zmyć. Świetnym rozwiązaniem jest nałożenie jednocześnie maski na twarz i na włosy, czas oczekiwania taki sam – także dwie pieczenie na jednym ogniu.

bbi10

bbi8

bbi11

 

Szykując się do pracy staram się zadbać o włosy na wieczór, by rano móc je jedynie pofalować. Zwykle do kręcenia włosów używam prostownicy, bądź lokówki, którą pokazywałam Wam jakiś czas temu w filmiku na instagramie. Poranne przygotowanie zwykle nie trwają długo, gdyż jak wspomniałam budzę się czasami po 7 a przed 8 muszę być już w szkole. To moje wstawiania ‚last minute’ wynika z tego, że jestem przysłowiowym Nocnym Markiem i większość pracy wykonuję jak dzieci pójdą już spać.

 Moje poranki są ekspresowe. Często obiecuję sobie – jutro wstaję o 6:30. Jeszcze nigdy nie udało mi się spełnić tego założenia! Zastanawiam się, czy Wasze poranki też są tak intensywne jak moje, czy może wstajecie o 6 i wówczas macie czas na wszystko w spokojnym tempie.

bbi1

Kosmetyki możecie upolować TUTAJ

Bądźcie czujne, na dniach konkurs na instagramie :)

Comments

comments